Najbliższy obóz gitary klasycznej

Darłowo, Ośrodek Gitarowy Neptun

23 sierpnia

12.00

Menu
0 Comments

Angelo Vailati- gitary

Po spotkaniu z Angelo Vailati we Włoszech i później, tutaj w Sevenoaks, zapytałem go o jego pochodzenie i podejście do gitary. Później wysłał mi kilka własnych notatek, aby pomóc w wygenerowaniu tej strony informacyjnej.
Tak napisał o o sobie: Urodziłem się 28 listopada 1977 r. W Treviglio (Bergamo), na północy Włoch. Kiedy miałam 16 lat kupiłam swoją pierwszą gitarę, ale zamiast ćwiczyć skale i akordy, byłam bardziej zainteresowany próbą skonstruowania podobnej. W tym roku spędziłem lato, robiąc gitarę, jako rozrywkę, bez pojęć związanych z lutnictwem i narzędziami, i używając kawałków drewna (bukowej sklejki o wysokości 2 mm) pochodzących z krzeseł należących do kina, w którym tata biegał. To był bardzo dziwny instrument, ze śrubami zamiast tuningowej maszyny, bez podstrunnicy i kawałkami aluminium, jakby były progami.

Pierwsze próby zrobienia gitary – bez sukcesu

Kiedy położyłem stalowe struny na gitarze, ciało mojego instrumentu zaczęło się wygiąć. Wciąż pamiętam, jak kiepsko się poczułem! Gitara znalazła się na wysypisku. Pewnego dnia mój tata przyniósł mi prezent z Cremony: świerkową płytę rezonansową i klon na małą gitarę. Prawdopodobnie mój tata zrozumiał przede mną, że to hobby stanie się moją ścieżką. Jestem mu bardzo wdzięczny za ten prezent. Po niepowodzeniu mojej pierwszej gitary zgniecionej napięciem strun od lat nie uprawiałem mojego hobby, a mój zestaw pozostał na mnie czekając na półce w moim pokoju. W 2001 roku postanowiłem w końcu odzyskać moją pasję i zapisałem się do „Civica Scuola di Liuteria di Milano”, specjalizującej się w oskubywaniu instrumentów. To był profesjonalny kurs, który trwa cztery lata, z wieloma praktycznymi lekcjami i teorią (chemia, fizyka akustyczna, historia instrumentów, muzyka, restauracja).

Gitarowe inspiracje

W pierwszym roku skonstruowałem małą gitarę inspirowaną małą gitarą Torresa z 1890 roku SE141. W drugim roku robiłem (zaczynałem) klasyczne gitary w domu: pierwszy był kopią gitary Hermanos Conde, wykonanej w cyprysach, którą sprzedałem po krótkim czasie. Od tego momentu za każdym razem, gdy kończyłem grę na gitarze, nie mogłem się doczekać rozpoczęcia nowej. Pod koniec studiów trenowałem z lutnikiem Enrico Bottellim, który nauczył mnie wielu rzeczy. Najważniejsza była pasja do tego zawodu. Enrico nauczył mnie dokładności ze szczegółami. Nauczyłem się jego smaku w dekoracjach i kombinacjach drewna, a także w eleganckim stylu w kształtach. Poprzez słuchanie nagranej muzyki na gitarę z Enrico odkryłem bogactwo i różnorodność dźwięków, które są zawarte w koncepcji Gitary Klasycznej.

Gitary hiszpańskie – wzór do naśladowania

W tym okresie rozwijałem swoje preferencje i uznanie dla brzmienia i wyglądu tradycyjnej hiszpańskiej gitary lutników: Antonio de Torres, Enrique Garcii, Manuela Ramireza, Santosa Hernandeza i Domingo Esteso. W 2006 roku uczestniczyłem w kursie „José Romanillos Guitar Making” w Sigüenza w Hiszpanii, aw 2008 roku pojechałem do Granady w Hiszpanii, aby pracować w lecie dla Daniele Chiesa. Wiele nauczyłem się od Daniela o zawodzie gitarzysty io tradycyjnych technikach lutniczego Grenady. Z Daniele dowiedziałem się także, jak ważna jest zawodowa niezawodność i skrupulatne wykorzystanie konstruktywnej metody, aby zagwarantować w miarę możliwości stałą jakość każdego instrumentu. Z każdą nową gitarą staram się znaleźć bardziej ekspresyjny i przejmujący dźwięk, który jest w stanie przekazać muzyczne uczucia. Moim zdaniem gitara jest dobrym instrumentem, jeśli tylko grając tu i tam, zauważa się, że te nieliczne dźwięki już tworzą muzykę i sugerują inne dźwięki. Myślę, że dobra gitara musi mieć głębokie i „odległe” dźwięki i tajemnicze echa, które mogą wywoływać obrazy i uczucia. Dźwięki muszą być żywe, ciepłe i inspirować muzykę.

Moim celem jest tworzenie gitar z tą ideą dźwięku

Oznacza to w praktyce zrozumienie mistrzostwa świata luterańskiego i wszystkich jego zmiennych (lasy, grubości, techniki klejenia, napięcia itp.), A także związek między tymi parametrami a ostatecznym wynikiem akustycznym. Jest to doskonalenie jako rzemieślnika i zdobywanie wiedzy empirycznej, tylko trochę naukowej, którą można osiągnąć dzięki doświadczeniu pracy z dnia na dzień. To może wydawać się bardzo łatwe, ale myślę, że nawet wszystkie gitary wykonane przez mistrza z przeszłości nie wystarczyły, by dotrzeć do idealnego instrumentu, jaki mieli w swoich umysłach.
Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *